Bzykanko

Nie mogłem się doczekać już dnia, w którym wyjedziemy na wczasy w góry. Pokój hotelowy był zarezerwowany, termin wyjazdu ustalony. Wiedziałem, że oprócz górskich wędrówek, każdego wieczoru będzie Nas czekać bzykanko.

W końcu nadszedł ten długo oczekiwany moment. Spakowaliśmy się, zapakowaliśmy bagaże do bagażnika samochodu, pomachaliśmy Twoim rodzicom i wyruszyliśmy w podróż. Dojazd na miejsce zajął nam 3 godziny, byliśmy zmęczeni i głodni. Poszliśmy więc do tańszej restauracji i zamówiliśmy kilka smacznych dań, surówek i kawę. Najedzeni nie mieliśmy ochoty chodzić po górach, więc wróciliśmy do pokoju hotelowego. Po podróży i posiłku postanowiliśmy się odświeżyć. Zrzuciliśmy z siebie ciuchy i ruszyliśmy do łazienki pod prysznic. Najpierw Ty mydliłaś me plecy, a potem była zamiana. Jednak na plecach się nie skończyło, zacząłem mydlić Twój brzuszek i cycuszki, cipki mi myć sobie nie pozwoliłaś. Potem Ty mydliłaś mnie, jednak ja nie miałem oporu byś namydliła mojego fiuta. Zaczęłaś się bawić moimi jajkami i masowałaś penisa. Ten stanął niczym kołek. Spłukaliśmy się, szybko wytarliśmy i ruszyliśmy nago do łóżka. Lizałem Twe nagie ciało, pieściłem cycuszki, bawiłem się ich sterczącymi sutkami, a gdy dotknąłem Twej cipki, poczułem że jest mokra i gotowa na bzykanko.
czytaj dalej »

Sex w akademiku

Zbliżał się zmierzch, kumple szykowali się do wypadu na kolejną imprezę. Ja po ostatnich wypadach nie bardzo miałem ochotę, aby dziś iść z nimi. Poszli, a ja zostałem sam. Żeby jakoś zabić czas, usiadłem przy projekcie na zaliczenie. Włączyłem kompa i szukałem w necie jakiś materiałów, które mogły by mi ułatwić sprawę.

Minęły jakieś pół godziny, gdy napisała do mnie na GG nieznajoma, która przedstawiła mi się jako Justyna. Po kilku minutach dowiedziałem się, że i ona mieszka w tym samym akademiku, 2 piętra niżej. Jej koleżanki również wybrały się na imprezkę. Zmęczony już zaliczeniowym projektem, zaproponowałem, abyśmy się spotkali u mnie. Zgodziła się. Znałem ją tylko z widzenia. Trochę rozmawialiśmy, wypiliśmy dwa tańsze browarki z biedronki, no i stało się – zgłodnieliśmy. Lodówka niestety świeciła pustkami, a resztki jedzenia jakie w niej były budziły moją wątpliwość co do daty ważności. Z Justyną wybraliśmy się więc do Biedronki, kupiliśmy jajka, kilka bułek i krakersy. Wróciliśmy do akademika. Przygotowałem kolację, może i nie była ona wykwintna, ale przynajmniej się najedliśmy.
czytaj dalej »

Seks z blondynką

Ten dzień nie różnił się niczym zwyczajnym od pozostałych sobotnich dni. Wróciłem zmęczony z pracy, odgrzałem sobie obiad, wypiłem kawę i zasiadłem przed telewizorem. Leciałem z kanału na kanał, oglądając kolejne reklamy. Wkurzony brakiem interesującego filmu, wyłączyłem to świecące pudło. Poszedłem do baru. Zamówiłem piwko i siedziałem w samotności. Po jakiś 20 minutach do baru przyszła młoda blondyneczka, ciągnąca za sobą pokaźny bagaż na kółkach. Cycuszki miała całkiem, całkiem, do jej tyłeczka też nie można było mieć zastrzeżeń. Jako, że siedziałem tam sam przy stoliku, a inne były zajęte, spytała czy może się przysiąść. Usiadła popijając jakiegoś drinka, chyba z sokiem pomarańczowym. Choć na początku rozmowa Nam się nie lepiła, to po kilku spojrzeniach złamaliśmy pierwsze lody. Zaczęliśmy rozmawiać, początkowo o tym czym się zajmujemy i co Nas pasjonuje. Dowiedziałem się, że moja towarzyszka przyjechała do miasta na studia i aktualnie poszukuje jakiegoś lokum. Jako, że mieszkam sam, po kilku piwach zaproponowałem, że może się przespać u mnie. I mimo, że mam tylko jeden pokój zgodziła się.
czytaj dalej »

Sex w aucie

Pamiętam chwilę, gdy kochaliśmy się w samochodzie. Pamiętam niemal każdy Nasz ruch ze szczegółami. Było Nam tak dobrze razem. Czy i ty pamiętasz ten namiętny moment gdy pieściłem Twe ciało w aucie ?

Był wtedy słoneczny letni dzień, jechaliśmy na wczasy w góry. Już nie mogliśmy się doczekać, gdy wspólnie wejdziemy do hotelowej wanny, kiedy zaniosę Cię do łóżka i będziemy uprawiać seks. Nie wytrzymaliśmy do tej chwili.

Kiedy jechaliśmy co chwilę spoglądałem na Twe nogi, ty również nie byłaś obojętna. Oblizywałaś delikatnie swe usta, rozpięłaś nieco bluzeczkę i to nie dla tego, że było gorąco, bo w samochodzie mamy klimatyzację. W końcu już nie mogliśmy dłużej czekać. Wjechałem w pierwszy napotkany leśny zjazd, podjechałem samochodem na tyle daleko, aby nie było Nas widać od strony szosy, no i się zaczęło.
czytaj dalej »

Sex fantazje erotyczne marzenia i sny erotyczne. Seks opowiadania